Ciśnienie świateczne

Do eksperymentu potrzebne będą: POMOC RODZICÓW oraz:

  • słoik z zwężaną szyjką (po koncentracie pomidorowym) lub szklany przezroczysty wazon
  • balon napełniony wodą niewiele większy niż otwór słoika
  • pasek papieru
  • zapałki / zapalniczka

Spróbujcie wcisnąć balon do słoika. Jest to niemożliwe lub baaardzo trudne. Istnieje prosty sposób, żeby tego dokonać. Wystarczy podpalić pasek papieru lub kartonu, włożyć go do słoika, a ten przykryć balonem. Gorące powietrze zajmuje więcej miejsca, można zaobserwować jak ucieka przez szpary między szyjką słoika, a balonem. Gdy ogień zgaśnie, powietrze zacznie wracać do „mniejszego rozmiaru”. W ten sposób ciśnienie w słoiku zmniejsza się i zacznie wciągać balon do środka.Balon_w_butelce

Pod koniec Adwentu łatwo nam i rodzicom zachorować na przedświąteczną gorączkę. Biegamy po sklepach kupując świąteczne gadżety, oglądamy niby świąteczne bajki, w których nie ma słowa o przyjściu Boga na świat, za to epatują czerwonym Mikołajem i górą paczek, sprzątamy, biegamy, żeby ze wszystkim zdążyć… Dajemy się nabić w butelkę świata komercji. Wciąga nas podciśnienie.

Spróbujcie teraz wyciągnąć balon z butelki. Jeśli na początku rzeczywiście był większy od szyjki butelki, to nie będzie możliwe. Nam, dorosłym i dzieciom, też czasem trudno wybrnąć z ciśnienia na wielkie prezenty, wystawne potrawy, udekorowany dom od garażu po sam komin. Jedynym sposobem jest Jezus, zauważenie, że to On jest najważniejszy w te święta. On jest tu głównym bohaterem (nie Mikołaj ani Rudolf). Włóżcie słomkę do słoika, teraz balonik na pewno da się wyswobodzić.