Rozradowany ojciec

Czytając Ewangelię o Synu marnotrawnym w Roku Miłosierdzia akcent główny padł na Rozradowanego i Rozrzutnego Ojca, szafującego Miłosierdziem. Po pierwsze ojcie z przypowieści rozpoznał własnego syna we włóczędze idącym drogą, wzruszył się tym widokiem. Greckie esplagchnisthe oznacza, że czuł to w trzewiach (ówczesnym ośrodku odpowiadającym za emocje). Poruszyło go to tak bardzo, że aż brzuch go rozbolał. Wtedy ,,w biegu rzucił mu się na szyję i żarliwie go ucałował”.

następnie kazał przynieść specjalną szatę, nie tylko ładną, ale najlepszą! Posyła sługi także po pierścień. A ucztę robi z cielęcia, które było specjalnie hodowane, karmione zbożami (na największe święto), podczas gdy pozostałe musiały same na polu szukać pożywienia. Cierpliwie tłumaczy starszemu synowi, żeby pozbył się żalu i zazdrości. Myślę, że skutecznie, inaczej ojcowska radość byłaby niekompletna.

Ta przypowieść kipi radością i weselem, dlatego malowaliśmy ogromne uśmiechy na twarzy ojca, który szeroko rozkłada ręce w geście powitania, przytulenia i przyjęcia każdego z nas.